Muffinki waniliowo-cytrynowe na białku

Kto ty jesteś?
– Jajeczko.
Jaki znak twój?
– Żółteczko.
Gdzie ty mieszkasz?
– W skorupce.
W jakim kraju?
– W kurzej pupce!

Nie mogłam się powstrzymać:)

Z okazji Waniliowego weekendu dam Wam odpocząć od kwiatków😉

Baczny obserwator zauważy, że w Trochę Innej Cukierni przepisy bez jajek przeplatają się z jajecznymi. Już żegnałam się z alergią na jaja, jednak po francowatym szczepieniu na odrę objawy wróciły i długo trwał powrót do tego, co już raz udało się osiągnąć.

Po pierwsze moje dziecko uczulają wyłącznie żółtka. Dlatego też denerwuje mnie gadanie, że przy alergii na jajka, można jeść żółtka, bo uczulają wyłącznie białka. A guzik! U nas jest odwrotnie, więc ja tylko mogę poradzić: sprawdźcie sami.

Tymczasem po okresie całkowitego odstawienia jaj, wysypka uczuleniowa raz była, raz jej nie było i długo mi zajęło rozszyfrowanie przyczyn. Okazało się, że Córcię obsypuje po zjedzeniu żółtek, ale tylko w towarzystwie kotów. No, kota można dostać! Kocia sierść zazwyczaj nie wywołuje u niej żadnych przykrych dolegliwości, jajka już też w zasadzie nie, ale jeśli zjadła jajko i jednocześnie, trochę wcześniej lub trochę później dotykała kota, to skóra jak tarka gwarantowana :/

W zasadzie mogę z dużym prawdopodobieństwem określić, kiedy Córcia będzie się widziała z jakimś kotem. Czemu więc ciągle piekę bez jajek? Ano z przyzwyczajenia:) Ciastom bez jajek niczego nie brakuje, więc sobie przeplatam w zależności od tego, czy akurat w domu są jaja, czy też nie;)

A mleko? Krów dalej nie lubimy…

A dziś chyba już ostatnia zaległa propozycja urodzinowa. Absolutnie przepyszne muffinki!

Muffinki waniliowo-cytrynowe na białkach, vanilla and lemon muffins on egg whites

Babeczki waniliowo-cytrynowe na białkach

1,5 szklanki mąki
3/4 szklanki cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia BIO
ziarenka z połowy laski wanilii
skórka starta z połowy wyszorowanej cytryny
100 ml oleju
1 białko
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 łyżka soku z cytryny
200 ml mleka koziego

Suche składniki zmieszać, dolać płynne, wymieszać. Przelać do papilotek. Piekłam ok. 25 minut w 180°C.

Papilotki samostojące (dzięki Poleczko:)) ustawiłam zbyt blisko siebie i niektóre babeczki rosnąc się połączyły, ale w smaku absolutnie genialne:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s