Czekoladowe babeczki ze świdośliwą

Znacie świdośliwę? Wykorzystałam te malutkie owoce do czekoladowych miękkich babeczek z przepisu na pinkcake'owe doskonałe czekoladowe muffinki bez jajek, który świetnie znacie i kochacie 🙂 Tak na wszelki przypadek przypomnę, że Wasze ulubione przepisy na ciasta, ciasteczka i desery bez mleka i jajek ze starego adresu bloga pinkcake.blox.pl znajdziecie w tej zakładce w menu głównym … Czytaj dalej Czekoladowe babeczki ze świdośliwą

Reklamy

Lemoniada z czarnych owoców morwy białej

Końcówka roku szkolnego to zawsze był czas brudzenia palców. Jako dzieciak uwielbiałam wracać do domu "na okółkę", żeby zahaczyć o kilka drzew morwowych rozsianym po naszym osiedlu. Do szkoły już nie chodzę, ale szlaki dawnych czerwcowych wędrówek chętnie odkurzam. Morwa biała (Morus alba) jest rośliną wszechstronną. Liście stanowią pożywienie dla larw jedwabnika morwowego i mogą … Czytaj dalej Lemoniada z czarnych owoców morwy białej

Utleniana herbata ziołowo-kwiatowa

Herbatka funkcjonalna, którą skomponowałam włócząc się po górach i lasach dla pewnej starszej damy, w podziękowaniu za to, że dzięki niej mogę się czasem powłóczyć po górach i lasach 🙂 Herbatka ziołowo-kwiatowa Składniki są specjalnie dobrane, żeby wspomogły ciało, ale też, żeby można ją było pić z przyjemnością, bo duchowi też się należy trochę radości … Czytaj dalej Utleniana herbata ziołowo-kwiatowa

U źródeł

Na początku czerwca wzięłam udział w wyprawie kulinarnej "U źródeł" w urocze zakątki Beskidu Żywieckiego, która została zorganizowana przez Żywiec Zdrój. Okazją było wprowadzenie nowych szklanych opakowań i wody delikatnie bąbelkowanej. Wyprawa była wielkim przedsięwzięciem z udziałem topowych szefów kuchni (których pewnie kojarzycie z telewizji: Tobyn Excell z Sæl Projects, Justyna Słupska-Kartaczowska z jadki, Patrycja … Czytaj dalej U źródeł

Sos z płatków róży i czosnku niedźwiedziego

Z wyprawy "U źródeł" zorganizowanej przez Żywiec Zdrój, o której opowiem wkrótce, przywiozłam pyszny ser podpuszczkowy i aromatyczny olej od Dawida Łagowskiego z dodatkiem wędzonych warzyw. A że akurat żartowałam z teorii względności, to wdrożyłam w życie zakrzywienie czasoprzestrzeni, żeby wykorzystać jednocześnie składniki, które zazwyczaj razem nie występują. Bo wystarczy przejechać 70 km od Krakowa, … Czytaj dalej Sos z płatków róży i czosnku niedźwiedziego

Polskie pędy bambusa czyli pałka wodna

Pałka wodna jest nazywana indiańskim supermarketem. Dostarcza materiału budulcowego i pożywienia przez cały rok. Na wiosnę można jeść młode łodygi, potem niedojrzałe kwiatostany, później pyłek, na jesieni podwodne kłącza. Dojrzałe owocostany można wykorzystać jako rozpałkę, a z liści wyplatać koszyki i maty. Moim zdaniem miękkie części łodyg pałki wodnej z powodzeniem mogą konkurować z pędami … Czytaj dalej Polskie pędy bambusa czyli pałka wodna

Czekoladowe ciasto z pędami świerka (bez jajek)

Ostatnie warsztaty dzikiej kuchni w Potoczku odbywały się w tematyce wegańskiej, więc nic dziwnego, że wykorzystałam na nich najsławniejszy przepis pinkcake na ciasto czekoladowe bez jajek. Wegańskie ciasto czekoladowe z pędami świerka lub sosny (przepis na dużą blachę 20x30 cm, na blachę kwadratową weźcie połowę podanych ilości) 3 kubki mąki (może być zwykła, ale może … Czytaj dalej Czekoladowe ciasto z pędami świerka (bez jajek)