Ciasteczka z pyłku pałki wodnej

Pałka wodna w Ameryce jest nazywana indiańskim supermarketem. Rzeczywiście jest niesamowicie wszechstronną rośliną, która może nas zaopatrzyć w różnorakie dobra o każdej porze roku. Z liści można wyplatać koszyki i kapelusze a nasion używać na podpałkę. Na jesieni można zebrać podwodne kłącza pałki i przerobić na mąkę. Wczesną wiosną można jeść jej cudownie delikatne łodygi gotowane lub smażone. Później można zjeść jej niedojrzałe kwiatostany, a kiedy kwiatostany dojrzeją – można zebrać pyłek. Z pyłku pałki w Iranie przygotowuje się tradycyjne słodycze: khirret, w Indiach są one nazywane boorani lub boori. Pyłek miesza się z cukrem i gotuje na parze zawinięty w płótno, co można obejrzeć na tym filmiku.

Miałam kilka nieudanych podejść do zbioru pyłku pałki, bo każda próba przechylenia kwiatostanów powodowała, że niezwykle lekki pyłek odlatywał z wiatrem. Ja niestety mam opory przed ułamywaniem lub odcinaniem kwiatostanów, bo nie lubię niepotrzebnie niszczyć roślin, a w mojej okolicy jest mało pałki i uważam, że powinnam zostawić jak najwięcej z roślin w spokoju, żeby miały z nich pożytek owady, ptaki no i same rośliny. Patent, który się dobrze sprawdził w moim przypadku, to bardzo długi rękaw z folii. Zarzucam go na dojrzały, pełen pyłku kwiatostan męski, przechylam łodygę i wytrzepuję pyłek. Pyłek zsypuję na dno rękawa, a górę mogę zarzucić na kolejny kwiatostan. Pyłku jest naprawdę sporo – z jednego kwiatostanu udaje się zebrać nawet kopiatą łyżeczkę pyłku, a to co zostanie na łodydze jeszcze może stanowić pokarm dla owadów i posłużyć do zapylenia kwiatostanów żeńskich. Jeśli w twojej okolicy jest dużo pałki i zachwaszcza zbiorniki, to najprościej ściąć kwiatostany męskie (to ta górna część) na skraju dojrzenia, odłożyć w ciepłe miejsce, żeby doszły, otrzeć i wytrzepać pyłek. Potem trzeba go kilka razy przesiać, żeby pozbyć się ewentualnych owadów – a jest ich sporo…

Pyłek zawiera duże ilości białka, więc jest bardzo pożywny, ale pamiętajcie, że pyłek roślin wiatropylnych może uczulać, więc najpierw spróbujcie niewielką ilość i obserwujcie, czy nie macie żadnych niemiłych objawów. Po drugie dla pewności nie jedzcie go na surowo, tylko po obróbce termicznej. Np.: w postaci ciasteczek, naleśników albo klusek.

Pyłek pałki jest niemal neutralny w smaku, trochę przypomina mąką kukurydzianą z dziwną roślinną nutą, więc wypieki z nim smakują zupełnie zwyczajnie, ale są ślicznie żółciutkie.

Ciasteczka z pyłku pałki wodnej

1 szklanka mąki
1 szklanka pyłku pałki
1 kostka masła (lub 200 g masła shea z olejem kokosowym lub innego tłuszczu)
1/2 szklanki cukru trzcinowego
1 łyżka cukru z wanilią
1 jajko kurze (lub 4 jajka przepiórcze lub zimna woda)

Ze składników zagnieć ciasto ręcznie lub przy pomocy miksera (ewentualnie skoryguj konsystencję ciasta w zależności od wilgotności dodając odrobinę wody lub mąki). Kulę ciasta zawiń i wstaw do lodówki na kwadrans lub dwa. Rozwałkuj ciasto podsypując mąką i wycinaj ciasteczka. Ułóż na blasze wyłożonej papierem i piecz 8-12 minut w 180°C.

Smacznego!

Jedna myśl na temat “Ciasteczka z pyłku pałki wodnej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s