Lilakowa bita śmietana i czarodziejskie babeczki z bzem i agrestem

Miało być takie tam zwykłe majowe rwanie bzu. Bzu czyli lilaka pospolitego, bo wiecie już co różni fioletowy bez od dzikiego bzu 😉 Ale palec przeznaczenia niechybnie mnie trącił i mogłam przygotować wiedźmińsko pyszne babeczki dla Yennefer – przecież ona sama by ich nie upiekła 😛
Do aromatyzowania potraw wybierz najbardziej pachnące kwiaty, a niekoniecznie te najokazalsze. Kwiaty lilaka zbieraj w suchy dzień.

Czarodziejskie kruche babeczki z bzem i agrestem

Kruche ciasto:
1,5 szklanki mąki
szczypta soli
1 łyżeczka cukru z wanilią
150 g masła (np.: koziego lub innego tłuszczu, którego używacie do pieczenia)
1 jajko kurze (lub 4 przepiórcze)
1-2 łyżki białego wina schłodzonego

Krem:
200 g serka typu mascarpone
2-3 łyżeczki miodu lilakowego
słoiczek dżemu agrestowego

Dekoracja:
ok. 300 g śmietany kremówki
1 łyżka cukru pudru
gałązka fioletowego bzu (lilaka pospolitego Syringa vulgaris)
kilka łyżeczek miodu lilakowego

Najpierw przygotuj śmietanę przesiąkniętą zapachem bzu tak jak przy lodach lilakowych.
Kwiaty lilaka oderwij z gałązek i zalej śmietaną. Zakryj i wstaw do lodówki na 12 godzin (np.: na noc). Tłuszcz świetnie wchłania zapach bzów!

lilac cream

Przygotuj ciasto:
Zagnieć składniki ciasta mikserem lub ręcznie. Ja roztarłam tłuszcz z mąką i cukrem do uzyskania czegoś w rodzaju kruszonki, a potem dodałam składniki mokre, aż ciasto związało. Wstaw owiniętą kulę ciasta do lodówki na 15-30 minut.
Rozwałkuj ciasto i wyłóż nim dno i boki foremek na tarteletki posmarowanych uprzednio tłuszczem. Ciasta powinno wystarczyć na 10 sztuk o średnicy 10 cm. Ponakłuwaj dno tarteletek widelcem, to zapobiegnie wybrzuszaniu się ciasta. Wstaw do lodówki na minimum 15 minut. Piecz ok. 10 minut w 200°C, aż tarteletki się zezłocą. Wystudź upieczone korpusy zanim napełnisz je nadzieniem.

Odcedź śmietanę, dobrze odciśnij kwiaty lub odwiruj je w wirówce do sałaty, żeby odzyskać jak najwięcej. Ubij śmietanę z cukrem pudrem.

Zmieszaj mascarpone z miodem lilakowym. Na upieczone kruche korpusy nałóż łyżeczkę dżemu agrestowego, potem krem. Na wierzch daj bitą śmietanę lilakową. Moje babeczki polałam jeszcze odrobiną miodu lilakowego, bo deser jakoś wydawał mi się mało słodki. Dekorację kwiatami lilaka polecam bardzo oszczędną, no chyba, że nie przeszkadza ci cierpko-gorzki smak lilaków. Mnie przeszkadza, dlatego wykorzystuję tylko zapach fioletowych bzów ale za bardzo nie lubię jeść tych kwiatków. Za pierwszym razem nie miałam dżemu agrestowego, bo jak zwykle zapomniałam w zeszłym roku w czasie sezonu na agrest o przygotowaniu dżemu, żeby wykorzystać go w tym roku w czasie sezonu lilakowego 😉 Ale los wyraźnie mi sprzyja, bo nieoczekiwania dorwałam regionalny dżem agrestowy i drugą turę przekształciłam w czarodziejskie babeczki Yennefer 😛

lilac shortcake

Smacznego!

Reklama

Jedna myśl na temat “Lilakowa bita śmietana i czarodziejskie babeczki z bzem i agrestem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s