Herbatka z bzu lilaka

Zakwitły bzy, więc pora przerobić je na utlenianą herbatkę. Zasadę utlenienia herbaty (dawniej nazywanego fermentacją herbacianą) już znacie (KLIK) i pamiętajcie, że nie mówimy o herbacie oksydowanej, tylko utlenianej! (Tutaj zebrałam definicje, które wyjaśniają dlaczego właśnie tak)

lilac tea, lilac oxidation, herbata utleniana, fermentacja herbaciana bzu lilaka

Karmelowa herbata z bzu lilaka

Kwiaty bzu lilaka, mocno pachnące, oberwij z gałązek, dokładnie zgnieć, żeby puściły sok. Odłóż kwiaty w ciepłe miejsce. Musi im być ciepło, ale trzeba zadbać, żeby zachowały wilgoć. Czyli możesz je umieścić w dużym słoiku i przykryć wilgotną ściereczką, żeby zachować dopływ tlenu, ale uniemożliwić wysychanie. Słoik ustaw na słonecznym parapecie albo odstaw do auta zaparkowanego w słońcu. Możesz też włożyć szczelnie zakręcony słoik do zmywarki na standardowym programie 50°C, ale wtedy pamiętaj, że właściwe utlenianie będzie zachodzić dopiero, kiedy otworzysz słoik.

herbatka z bzu lilaka, lilac tea, lilac oxidated tea, lilac tea fermentation, herbata utleniana, fermentacja herbaciana bzu lilaka

Ważne jest ciepło, bo jeżeli będziemy trzymać wilgotne rośliny w chłodzie, to mogą zapleśnieć. Kiedy kwiaty zbrązowieją, trzeba je wysuszyć. A potem już można ją parzyć 🙂

Dla porównania lilak wysuszony i utleniony:

W efekcie utleniania lilak nabiera karmelowego smaku. Jeżeli utlenianie nie zaszło w 100% w czasie ogrzewania, smak herbaty z czasem jeszcze będzie dojrzewał na sucho.

lilac tea, herbatka z bzu lilaka, karmelowa herbata z bzu

Herbata z lilaka budzi skrajne emocje, jedni ją kochają, inni nienawidzą. Jest bez wątpienia nietypowa i warto jej spróbować. Jedyne, czym ryzykujecie to to, że Wam nie posmakuje 🙂

Smacznego!

13 myśli na temat “Herbatka z bzu lilaka

  1. Cudna, niemal najlepsza moja herbatka (bo jednak prześciga ją kiprzyca, a zwłaszcza puchaty iwan czaj, ale lilak też baaaardzo smaczny).
    Ale – czy oksydacja nie znaczy to samo, co utlenianie? A jeśli tak, to co za różnicza, czy oksydujemy kwiaty bzu, czy też raczej je utleniamy?

    Przesyłam uściski, Gosiu!

    Polubienie

    1. Oksydacja znaczy to samo co utlenianie, ale „oksydowany” to znaczy poddany procesowi oksydowania, a to już co innego. Oksydowanie to pokrywanie przedmiotu metalowego warstwą tlenku metalu. A utlenianie to podnoszenie stopnia utlenienia cząsteczki (niekoniecznie przez tlen).
      Czyli produkt oksydowania jest oksydowany, a produkt oksydacji jest utleniony.
      Herbaty nie pokrywamy warstwą tlenku metalu, tylko podnosimy stopień utlenienia cząsteczek polifenoli poprzez utlenianie tlenem katalizowane enzymatycznie.

      Polubienie

      1. Fermentacja z biochemicznego punktu widzenia to redukcja w warunkach beztlenowych, czyli nazwa nie jest adekwatna, bo redukcja to przeciwieństwo utleniania. Z technologicznego punktu widzenia fermentacja zakłada proces beztlenowy prowadzony przez mikroorganizmy, czyli znów nie odpowiada to stanowi faktycznemu.
        Mnie „fermentacja herbaciana” niespecjalnie przeszkadzała, bo poznałam ten proces jako zachodzący w zamkniętym słoiku, dopiero potem zaczęłam analizować, że to nie ma sensu.
        Podsumowując: utlenianie enzymatyczne jest poprawną nazwą.

        Polubienie

  2. Czy jest jakiś przepis na zaparzenie tej herbatki? Zalewamy wrzątkiem czy wodą o niższej temperaturze jak np dla zielonej herbaty? Właśnie czekam aż się wysuszy i jestem niesamowicie ciekawa smaku! 🙂

    Polubienie

    1. Wysuszony ma zupełnie inny smak. To tak jak zielona i czarna herbata. Zielona herbata to wysuszone liście, a czarna herbata najpierw była miażdżona i trzymana w cieple. Spróbuj obu sposobów, może lilak bardziej Ci posmakuje po prostu wysuszony.

      Polubienie

  3. Dla mnie też wierzbówka na pierwszym miejscu. Mam jej całe „swoje” pole – czyli odkryte gdzieś przy okazji spaceru, ale obawiam się, że w tym roku może jej nie być – pole zostało zryte, pewnie przez dziki, bo na ludzką robotę to nie wygląda…. Robię też z herbaty z różnych innych roślin, a tym roku po raz pierwszy robię z lilaka. Właśnie się suszy 🙂 Zobaczymy!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s