Oponki serowe drożdżowe z lukrem sosnowym

Tłusty czwartek ma swoje prawa, ale poszukiwanie dzikich smaków też ma swoje potrzeby 😛 Usmażyłam zatem oponki na kozim twarożku i sięgnęłam po syrop z sosny, żeby ukręcić z niego lukier. Dziki dodatek sprawił, że pączki były bardzo intrygujące. Jeżeli potrzebujecie przepis w wersji wegańskiej, zamiast z koziego serka skorzystajcie z gęstej części mleka kokosowego (klik), albo jedwabistego tofu, jeśli je lubicie.

oponki serowe, goat cheese donuts, pine sirup icing

Oponki serowe na kozim twarożku z lukrem sosnowym

300 g mąki
7 g suszonych drożdży lub 20 g świeżych
150 g twarożku koziego (tłustego)
0,5 szklanki mleka (koziego)
1 łyżka cukru
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 łyżka ginu lub rumu

tłuszcz do smażenia

Lukier sosnowy
1-2 łyżki syropu z pędów i szyszek sosny
szklanka cukru pudru
1 łyżka tłustego mleka (koziego)
ewentualnie 1 łyżeczka ginu, rumu lub nalewki sosnowej

Ze wszystkich składników zagnieć elastyczne ciasto. Ja to robię w mikserze, bo jakieś ćwierć wieku temu przestałam wierzyć, że drożdżowe niezbędnie trzeba wyrabiać ręcznie. No chyba, że nie masz miksera, wtedy ręka się przyda.

Jeżeli ciasto jest za luźne, dosyp trochę mąki, jeżeli jest zbyt twarde – dodaj mleka. Warto pamiętać, że mąka i ser mogą się różnić wilgotnością, więc najważniejsze to wyczuć konsystencję. Zasadniczo lepiej zrobić ciasto za luźne, bo zawsze można je potem podsypać mąką.

Odstaw ciasto na 40-60 minut do wyrośnięcia w ciepłe miejsce, miskę przykryj ściereczką. Rozwałkuj ciasto, lekko podsypując mąką. Szklanką wycinaj kółka, w każdym wytnij dziurkę, odłóż je na chwilę do wyrośnięcia. Dziurki też możesz usmażyć KLIK 😉

Lukier ukręć z cukru pudru, syropu i mleka, ewentualnie dolewając odrobinę alkoholu. Byle nie wody, bo moim zdaniem smak sosny wody nie lubi. Możesz lukier podgrzać na parze, wtedy będzie bardziej aksamitny.

Oponki smaż w rozgrzanym tłuszczu z obu stron. Zbyt niska temperatura spowoduje, że ciasto będzie nasiąkać tłuszczem, a zbyt wysoka – że pączki się spalą. Znów potrzebne wyczucie. Pamiętaj, że oponki rosną w czasie smażenia, powinny mieć tyle miejsca, żeby je swobodnie odwrócić. I ten dźwięk… (KLIKNIJ). Nic milszego dziś nie usłyszycie 😉
Odsącz na papierowym ręczniku. Jeszcze ciepłe pączki/oponki maczaj w lukrze. Ciasto jest prawie niesłodkie, więc warto je pokryć grubszą warstwą.

Smacznego!

P.S. Pamiętajcie, że tłuszczu po smażeniu nie wolno wylewać do zlewu ani toalety. Można go wyrzucić do odpadów zmieszanych, a najlepiej oddać do stacji utylizacji olejów, albo przerobić na mydło 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s