Kawa z lawendą

Ostatnio miałam przyjemność uczestniczenia w spotkaniu degustacyjnym kawy Nespresso, które odbyło się w Studio Twój Kucharz. Imprezę zorganizowano w związku z otwarciem butiku Nespresso w Krakowie (Rynek Główny, Pasaż 13). Uznałam, że to bardzo ciekawe warsztaty, których nie chciałam opuścić, pomimo iż kawy zasadniczo nie pijam. Ale skoro można nabrać nowych doświadczeń i wiedzy, to czemu nie spróbować?

kawa z lawendą, lavender coffee, kawa lawendowa

W czasie degustacji poznaliśmy różnice między kawami pochodzącymi z różnych regionów świata oraz kawami o różnym stopniu uprażenia. Głównymi bohaterkami były kawy Pure Origin: 
Dulsao do Brasil, czysta Arabica czerwonych i żółtych ziaren odmiany Bourbon, łagodnie palona o kwiatowych akordach
Indryia from India, mieszanka Arabiki i Robusty z południowej części Indii. Bardzo intensywna, ziemista, o korzennych nutach
Rosabaya de Colombia, mieszanka Arabik z Kolumbii, bardzo kwaśna z nutami czerwonych owoców. 

Kawę degustuje się tak samo jak wino: najpierw ogląda, wącha, rozgarnia piankę, siorbie, mlaska, żeby wyłonić wszystkie charakterystyczne akordy smakowe.

To naprawdę fajne doświadczenie spróbować trzech zupełnie odmiennych kaw. Ale tak kompletnie różnych! Większość ludzi rozróżnia 2 rodzaje kawy: dobrą kawę i złą kawę. A tu mieliśmy zapewnione trzy kawy tej samej jakości, a były tak zupełnie inne w smaku. 

Zastanawiałam, skąd bierze się crema, czyli naturalna pianka na kawie, niestety prowadząca warsztaty nie potrafiła udzielić mi odpowiedzi, więc musiałam dojść do tego w ramach zadania domowego, ale mój tok myślenia okazał się słuszny. Za powstawanie pianki odpowiada tłuszcz zawarty w ziarnach kawy. Arabica ma tłuszczu o połowę więcej niż Robusta, stąd pianka na Arabice jest grubsza i bardziej kremowa. A warto pamiętać, że to tłuszcze przenoszą najwięcej aromatów.

Po degustacji przyszła pora się wykazać i to zaproszeni blogerzy mieli za zadanie skomponować napój kawowy. Mieliśmy do dyspozycji 14 różnych dodatków i 2 własne. Ada i Mateusz przynieśli boski solony karmel, Kasia – tahini, Grzesiek i Paweł – grenadinę.

Ja przygotowałam kawę z lawendą. Miałam chwilę wątpliwości, jak logistycznie rozwiązać problem parzenia, skoro kawa była w kapsułce, a lawenda nie, ale przecież już tak robiłam w „Kwiatowej uczcie” przy okazji kawy z szałwią 🙂

kawa z lawendą, kawa lawendowa, lavender coffee

Kawa lawendowa

kawa
lawenda suszona lub świeża
woda

ewentualnie:
mleko
miód
biała czekolada 

Jeżeli używamy kawy luźnej, to po zmieleniu trzeba zmieszać ją ze zmieloną lawendą. 1 kawowa łyżeczka suszonych kwiatów powinna być OK, ale to trzeba dobrać indywidualnie do smaku. Świeżej lawendy trzeba użyć 2-3 razy więcej. W przypadku, kiedy ekspres nie dopuszcza możliwości zmieszania kawy, albo nie chcemy, żeby przeszedł zapachem lawendy, wtedy kwiaty zaparzamy osobno w niewielkiej ilości wody. Ja osobiście zdecydowanie wolę wodne wyciągi z lawendy niż olejek lawendowy, ze względu na łagodniejszy smak i mniej perfumeryjne skojarzenia. Kawę parzymy w mniejszej objętości wody i łączymy obydwa napary. Jeżeli chcemy użyć białej czekolady, wtedy trzeba ją drobno posiekać i wsypać do filiżanki, żeby spływająca z ekspresu kawa ją roztapiała, po czym wymieszać. Potem już standardowo, kawę można dosłodzić, dodać spienione mleko itd.

Szczerze mówiąc kawa wyszła mi nieco wodnista, na szczęście dodana do kawy pokruszona biała czekolada i jej masło kakaowe natłuściło napój uzupełniając niedobór tłuszczu kawowego.

Pierwotnie planowałam użyć kawy Dulsao z Brazylii, żeby połączyć jej kwiatowe nuty z lawendą, ale wyszło to raczej płasko. Lawenda potrzebuje towarzystwa kwaskowatości i to zapewniła jej Rosabaya z Kolumbii.

Najgorsze jednak było to, że w tym dniu byłam przeraźliwie przeziębiona. Albo dopadła mnie jakaś egzotyczna alergia wziewna. Ciekło mi z nosa, spojówki piekły, smaki łagodne gdzieś ginęły, a ostre aromaty nadmiernie drażniły receptory. W efekcie nie do końca byłam pewna osiągniętego rezultatu. Ale…

Ale moja propozycja spotkała się z uznaniem ze strony jury 🙂 

blogerzy kulinarni Kraków

Bardzo dziękuję za zaproszenie. Te warsztaty były cennym doświadczeniem. 

Pozdrawiam
Gosia Kalemba-Drożdż 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s