Lussekatter – szafranowe bułeczki na św. Łucję – wege

W Szwecji hucznie i radośnie obchodzi się dzień św. Łucji. Skąd w protestanckim kraju taka gorliwa cześć świętego i to z tak makabryczną historią? Pięknie i zawile wytłumaczono to na stronie ambasady Szwecji (klik). Wynika stamtąd, że Łucja zastąpiła poniekąd św. Mikołaja i wchłonęła Dzieciątko Jezus. Do umiłowania Łucji chyba doszło jeszcze uwielbienie Szwedów dla światła, którego w zimie mają tak mało, a pochód z pochodniami zawsze robi wrażenie…

Skandynawię uwielbiam i zawsze mile będę wspominać czas, który tam spędziłam, więc chętnie nawiążę i do Lussekatter. Z tym, że mój przepis jest oczywiście luźną wariacją, bo ani masła, ani jajek nie użyję, bez których jak powszechnie wiadomo ciasta zrobić się nie da 😛

vegan Lusserkatter, bułeczki szafranowe na świętą Łucję bez jajek, lusserkatter without eggs

Bułeczki szafranowe na św. Łucję w wersji wegańskiej

3,5 szklanki mąki
7 g suszonych drożdży
3 łyżki brązowego cukru
szczypta soli
szczypta szafranu
1 łyżeczka startej skórki z cytryny najlepiej EKO
1 łyżka wódki lub ekstraktu waniliowego (jak zrobić)
5 łyżek roztopionej margaryny (FAQ) lub oliwy (ja użyłam mojej mieszanki kokos-shea-kakao)
3 łyżki puree z dyni (Hokkaido)
1 szklanka mleka migdałowego (DIY) lub innego

rodzynki

Szafran wsypać do kieliszka, zalać ekstraktem waniliowym, przykryć i odstawić na pół godziny. Można go też podgrzać dodając go do roztapiania tłuszczu. Chodzi o to, że luteina z szafranu rozpuszcza się w tłuszczach i rozpuszczalnikach niepolarnych np.: w alkoholu.

Ponieważ używam dyni Hokkaido, to bułeczki i tak będą miały złoty kolor, więc szafran w sumie jest niepotrzebny, no ale przecież chodzi o konwencję! Nie może być szafranowych bułeczek bez szafranu 🙂

Cytrynę wyszorować pod zimną wodą. Zmieszać suche składniki ciasta, dolać składniki mokre i wyrobić. Odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (około godziny).

Wyrośnięte ciasto wyrobić, urywać po kawałku, toczyć z niego wałeczki. Wałeczki zwijać w kształt litery S. W środek zawijasów włożyć po rodzynce. Lusserkatter mogą też mieć inne kształty, kluczowe jest jednak włożenie 2 rodzynek symbolizujących oczy Łucji.

Odstawić do wyrośnięcia na 30-40 minut. Bułeczki można posmarować roztrzepanym jajkiem przepiórczym (wtedy oczywiście nie będą wege:)) lub wodą z cukrem, żeby się błyszczały. Piec w 180°C przez około 12 minut.

Smacznego!

P.S. Koniecznie obejrzyjcie nowy numer Małopolskiego Apetytu! Mój artykuł prezentuje się szczególnie pięknie 🙂

Małopolski Apetyt, Magazyn Blogerów Kulinarnych

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s