Dżem z dzikiego bzu z lawendą

Nie przepadam za smakiem owoców czarnego bzu, a chciałam wykorzystać je do dżemu. Więc postanowiłam go nieco stuningować. Chwyciłam pierwszą rzecz, jaka mi wpadła w ręce, a była nią lawenda, i dorzuciłam do gotujących się konfitur. Efekt bardzo mi się podoba, bo drapieżny aromat lawendy zmienił nieco mdły posmak owoców dzikiego bzu 🙂

dżem z czarnego bzu, konfitura z dzikiego bzu, elderberry jam, elderberry jelly

Dżem z owoców czarnego bzu z lawendą

500 g owoców czarnego bzu
200 g brązowego cukru lub ksylitolu
sok z połowy cytryny
1-2 łyżki pektyny jabłkowej
2 kwiatostany lawendy

W pełni dojrzałe owoce dzikiego bzu oddzielić od gałązek. Zasypać cukrem, podlać kilkoma łyżkami wody i sokiem z cytryny. Dodać w całości gałązki lawendy lub szczyptę sypkich kwiatów lawendy. Nie lubicie lawendy – nie dodawajcie 🙂

Dusić, aż wszystkie owoce popękają. Przetrzeć przez sitko. Nie jest to konieczne, ale ja nie cierpię pestek z czarnego bzu! Nawet nie będę się zasłaniać, że to moje dzieci za nimi nie przepadają 😉 Jeśli jesteście purystami i wolicie klarowne galaretki, wtedy owoców nie wolno przecierać, a jedynie zostawić do odcieknięcia. Ja wolałam wycisnąć z owoców wszystko, co tylko się da, więc mój dżem jest nie tylko mętny, ale wprost są w nim grudki, tyle że bez pestek.

Do przecieru dodać pektynę, zamieszać i zagotować. Przełożyć do sterylnych słoików.

dżem z owoców czarnego bzu, konfitura z dzikiego bzu, elderberry jam, elderberry jelly, dzem z owocow dzikiego bzu

Smacznego!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s