Racuchy z nasion koniczyny

Nasiona koniczyny to już kuchnia bardziej survivalowa. Ale bardzo chciałam ich spróbować 🙂 W Irlandii w czasach głodu suszono kwiaty i nasiona koniczyny, mielono na mąkę i robiono z niej podpłomyki lub dodawano do wypieku chleba.

jadalne chwasty,koniczyna jadalna, nasiona koniczyny, clover seeds

Koniczyna (i biała i czerwona) jest jadalna w całości: liście, kwiaty, korzenie i nasiona. Brakuje dokładnych danych na temat ich odżywczości, bo nikt się tym za bardzo nie interesuje. Nasiona na pewno są bardziej pożywne niż reszta, ponieważ zazwyczaj tak bywa (zobaczcie na wpisy dotyczące magnezu, wapnia, żelaza, czy białka – wszędzie ziarna zajmują miejsca w czołówce). W nasieniu roślina gromadzi składniki mineralne, witaminy, pełen zestaw aminokwasów do budowy białek i energię w skrobi, by nasiona mogły pewnie wykiełkować.

owoce koniczyny, podpłomyki z koniczyny, clover seeds

Postanowiłam ususzyć trochę koniczyny i zrobić z niej słone racuszki, takie mini-omlety, bo podpłomyki, czyli placki pieczone z mąki rozrobionej z wodą, wydawały mi się zbyt ekstremalne 😉 W końcu w mojej książce (klik) namawiam do rozkoszowania się chwastami, a nie zjadania ich wyłącznie z głodu i biedy.

Nasiona razem z całymi owocostanami (nie w każdym malutkim strączku są nasionka) a także kwiaty suszyłam stopniowo, aż uzbierała mi się jakaś rozsądna ilość. Potem zmieliłam w blenderze (młynek tylko pozuje do zdjęcia;)) i przesiałam. Mąka koniczyny jest zupełnie neutralna w smaku. Może dla pełniejszych doznań warto by ją podprażyć? Hm…

mąka z koniczyny, mąka z nasion koniczyny, clover seeds flour


Racuchy z nasion koniczyny

2 łyżki zmielonych wysuszonych nasion i kwiatów koniczyny białej
1 jajko kurze (lub 4 przepiórcze)
sól
masło

Jajko roztrzepać z mąką z nasion koniczyny. Masło rozgrzać na patelni. Wylać na patelnię masę jajeczno-koniczynową. Smażyć chwilę z obu stron.

racuchy z nasion koniczyny, mąka z koniczyny, clover seeds, podpłomyki z koniczyny

Omleciki zjadłyśmy ze smakiem na śniadanie na spółkę z Córcią. Przyjemnie tak sobie jeść jajka na maśle z dzieckiem, jakby nigdy nie miało na nie alergii 🙂 I bardzo fajnie było zjeść coś, czego mało kto próbował. I to jest właśnie ta moja egzotyka zza płota.

Smacznego!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s