Pieczona pierś z gęsi za 10 tysięcy złotych

Postanowiliśmy na dobry początek, Nowy Rok świętować daniem, którego jeszcze nigdy nie jedliśmy. W końcu trzeba śmiało podejmować nowe wyzwania, a jednocześnie nieco się porozpieszczać. Jednak nie sądziliśmy, że gęsina może kosztować aż tyle 🙂

Pieczona pierś z gęsi, gęsia pierś pieczona

Pieczona pierś z gęsi

Pierś rozmrozić, umyć, osuszyć. Zamarynować w majeranku, czosnku, pieprzu i soli. Skórę ponacinać w kratkę. Pierś położyć na patelni skórą do dołu i na malusieńkim ogniu wytopić smalec – można go wykorzystać do gotowania lub smarowania. Kiedy skóra się zrumieni, przełożyć mięso, skórą do góry, do brytfanki i podlać taką ilością bulionu, żeby mięso było zakryte, a skóra nie. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C, po czym skręcić termostat. Piec do miękkości np.: 1,5 godziny w 180°C, ja piekłam przez 3 godziny w temperaturze 120°C.

Pierwszego dnia pieczoną pierś gęsi podałam z kaszą gryczaną i ogromną ilością zielska polanego olejem dyniowym, drugiego dnia z brukselką (taką jak tutaj), fioletową marchwią (klik) i topinamburem.

Ceny gęsiny zazwyczaj są zaporowe, jednak takiej kwoty w sklepie pożywczym, jeszcze nie widziałam na swoim rachunku 😛 Choć trzeba przyznać, zazwyczaj nie kupuję po pół tony mięcha….

Gęś dodaję do akcji detoks cukrowy, chociaż mięso, wg mojej wiedzy, to raczej jest tox… No ale cukru nie zawiera 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s