Makaron z cukinii i pesto z rukoli – kulinarny weekend w Krakowie

Wpis będzie długi, więc jeżeli interesuje Was wyłącznie zawartość poniższego talerza, to przeskoczcie na koniec wpisu 🙂

Tagliatelle z cukinii z pesto z rukoli, makaron z cukinii z pesto, wstążki z cukinii z pesto

Ubiegły weekend był dla mnie wyjątkowo obfity w wydarzenia okołokulinarne. W sobotę odbyła się blogerska konferencja Orange Blog Talks Taste, na którą zjawiłam się w sumie rzutem na taśmę, albowiem cały dzień spędziłam w pracy. Jednak zdążyłam na warsztaty dotyczące fotografii kulinarnej prowadzone przez Kubę Kaźmierczyka w zastępstwie kontuzjowanej Beaty Lipov. W sumie niczego nowego się nie dowiedziałam (najważniejsze jest światło dzienne i wyczucie smaku, jedno da się zdobyć, o drugie – ciężko), ale fajnie było się spotkać i choć chwilę pogadać z innymi blogerami.

W niedzielę natomiast odbyła się jesienna edycja NajedzeniFest, większa i bardziej tłumna niż poprzednia. Było strasznie duszno, choć mając do wyboru Targi Książki w jeszcze ciaśniejszej aurze, zdecydowanie wybrałam pasjonatów dobrego jedzenia i mnóstwo prawdziwego jedzenia. O deserze Fabrice’a z http://twojkucharz.pl/ – paczuszce z czekolady kryjącej delikatny mus, maliny i kruche ciastko pokryte karmelem będę śnić aż do następnej edycji… 😉 Wpadliśmy tam dwukrotnie, w południe na słodkości i po południu jak dzieci wybiegały się na nadwiślańskiej plaży niczym dwa psiaki – obiadowo. Pyszności! Warto było przyjść.

A w poniedziałek wykorzystałam zaproszenie na warsztaty dla blogerów kulinarnych, jako że była to jedna z nielicznych imprez, która nie odbywała się w weekend, przez co z góry byłaby dla mnie trudno dostępna. Warsztaty odbyły się na barce Augusta (przycumowanej przy bulwarach Kurlandzkich) zorganizowane przez Kuźnię Dobrego Smaku, Dorapol i Na noże. Cały czas zdjęcia nam robił Przemek Skowron www.kolorlove.pl, dzięki jego uprzejmości zamieszczam je w tym wpisie, więc śmiałyśmy się, że blogerki kulinarne wiodą życie w blasku fleszy.

warsztaty Figaro

Pani Iwona Domagała z Dorapolu dystrybutora oliwek Figaro zaprezentowała nam sporo informacji o tych owocach. Pani Iwona jest kopalnią wiedzy o oliwkach, widać, że to jej życie, pasja, a posiadane przez nią doświadczenie jest imponujące. Na dodatek wykład był zilustrowany degustacją różnych odmian oliwek i pysznym winem.

Potem Laura i Paweł z nanoże.pl ugotowali zupę z oliwek, moim zdaniem całkiem słusznie smakiem porównaną do ogórkowej 😉 A następnie rozlosowano nas na 4 zespoły i rozpoczęło się wspólne gotowanie i rywalizacja. Warunkiem było użycie produktów Figaro.

Gotowałam wspólnie z Olą z Cookplease i Gosią z My Life Of Cooking. Zaplanowałyśmy makaron, ale że nie było, to zestrugałyśmy na tagliatelle cukinię;) Te warsztaty to dla mnie kolejny dowód, że dobre jedzenie budzi wyłącznie pozytywne emocje, a ludzi, którzy się jarają gotowaniem fajnie jest znać i spędzać z nimi czas. Wbrew obawom Ady, że gdziekolwiek się pojawiam, to wygrywam, drużyna pod moim przewodem tym razem nie wygrała 😛

Na warsztaty zabrałam też pudełeczko pełne jadalnych kwiatów z mojego parapetu, które pomimo końca października wciąż pięknie i smakowicie kwitną, więc uczestnicy mogli popróbować nie tylko oliwek, ale też kwiatów. Begonie miały wzięcie:) I tu właścicielka Dorapolu podwójnie mi zaimponowała. Po pierwsze wzięła do ust na raz całą orchideę, a na taką odwagę mało kogo stać (no chyba, że moje dziecko;)), a po drugie doskonale zwerbalizowała smak tego storczyka, a to już wyższa szkoła jazdy.

barka Augusta

Na koniec zaproszono nas na poczęstunek od szefa kuchni goszczącej nas luksusowo urządzonej barki Augusta (oranżeria, winda dla niepełnosprawnych, skórzane sofy, kącik dla dzieci). Konkurs zaś wygrała drużyna Rynn z Rynn’s Om Nom Nom, Beaty Z pamiętnika dietetyka i Mateusza z Pora coś zjeść! roladkami z cukinii i koziego sera.

A bawiły się z nami również: Ania z Krainy rozkoszy podniebienia, Magda z Tastyy, Kasia z Gotuj się! i Małgosia ze Zdrowej Kuchni Sowy.

Tak więc po niezmiernie owocnym weekendzie zapraszam na:

Makaron z cukinii i pesto z rukoli

rukola ok 50 g
cały krzaczek bazylii
kilka gałązek rozmarynu, tymianku, kolendry
pestki dyni – miały być orzechy włoskie, lecz nie udało nam się ich wypatrzeć:(
parmezan
ziarna zielonego pieprzu z zalewy Figaro
czosnek
oliwa

cukinia

Specjalnie nie podaję użytych proporcji, bo coś było nie tak z produktami. Nie mogłyśmy trafić z doprawieniem. Wpakowałyśmy do środka chyba ze trzy łyżki mega ostrego pieprzu, 7 ząbków czosnku, mnóstwo ziół i parmezanu, a smak ciągle był płaski. Może użyta oliwa tak pochłaniała aromaty? W dodatku spadło nam ostrze blendera i miksowałyśmy zacięcie przez kilka minut samą śrubką 😛 Ale w końcu uzyskałyśmy smaczne – choć łagodne – pesto. Cukinię zeskrobałam obieraczką na cienkie wstążki. I teraz trzeba wrzucić cukiniowe tagliatelle do osolonego wrzątku i po minucie odcedzić. Niestety nie było garnka do gotowania na parze 😦 Pesto rozprowadzić na wstążkach i podawać posypane strużkami parmezanu.

Wyszło nam bardzo delikatne, dietetyczne i absolutnie pyszne danie, które bardzo polecam 🙂

Uff, dotarliście do końca 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s