Green smoothie immunebooster – zielony koktajl na odporność

Poszalałam. Wybaczcie mi angielszczyznę, ale jakoś tak mi samo przypasowało;) Stymulacja systemu odpornościowego bardzo mi się przydaje w czasie gwałtownych zmian temperaturowych. Jednocześnie Młody wciąż przynosi zielone smarki ze żłobka – masakryczne. No to sobie robię koktajle wzmacniające. Stewii użyłam w celach eksperymentalnych:)

Green smoothie immunebooster - zielony koktajl na odporność

Zielony koktajl pietruszkowo-aloesowy z imbirem i zieloną herbatą

50 ml soku aloesowego z miąższem
pół pęczka zielonej pietruszki
100 ml zielonej herbaty
50 ml soku wyciskanego z jabłek
sok z połowy cytryny
plasterek imbiru
łyżeczka liści stewii (albo łyżka miodu)

Wszystkie składniki zmiksować. Pić od razu.

P.S. Wbrew ogólnemu przekonaniu, stewia jako słodzidło wcale nie jest jakaś mega zdrowa. Na pewno jest lepszym rozwiązaniem niż wstrętne słodziki syntetyczne, ponieważ ma wysoki potencjał przeciwutleniający. Natomiast coś, co jest słodkie w smaku, powinno też podnosić poziom cukru we krwi, w przeciwnym wypadku ogłupia nasz układ nerwowy i trzustkę. Trzustka bowiem zaczyna wydzielać insulinę, nie jak sądzono dopiero po podniesieniu się stężenia glukozy we krwi, ale już na sygnał o odczuwaniu słodkiego smaku. Dlatego słodziki powodują, że rośnie poziom insuliny, nawet jeżeli nie wzrosło stężenie glukozy. Stewia jest wyjątkowa, ponieważ zawarte w niej glikozydy naśladują działanie insuliny. Moim zdaniem na pewno nie wolno dawać niczego ze słodzikami (niezależnie czy to stewia, ksylitol, czy acesulfam K) dzieciom, bo ich mózg dopiero się uczy powiązania smaku z kalorycznością i koniecznością wydzielania insuliny. Chcecie dla dzieci zdrowej słodyczy, to użyjcie miodu, daktyli, albo melasy. Stewia rzeczywiście jest zdrowa – dla cukrzyków, ponieważ umożliwia pobieranie glukozy przez komórki nawet pod nieobecność insuliny lub przy jej nietolerancji, a takie sytuacje mają miejsce w cukrzycy. Nie mamy informacji, czy dzieci wychowywane na słodzikach, nawet naturalnych, poradzą sobie z metabolizmem cukrów, gdy trafią na standardową dietę, co wcześniej, czy później przecież na pewno nastąpi. Czy układ nerwowy dziecka wychowanego na stewii, będzie wiedział, że po spożyciu cukierka ma dać sygnał do wypuszczenia insuliny, skoro do tej pory załatwiały ten problem glikozydy stewiolowe?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s