POLSKA! BIAŁO-CZERWONI!!!

Co to znaczy być patriotą, być Polakiem? Mieszkać w Polsce? Mieć rodziców Polaków? Nienawidzić każdego, kto jest nieco inny niż „my”? – Moim zdaniem NIE 

A może być uczciwym człowiekiem, płacić podatki, znać historię swojego kraju i dbać o jego teraźniejszość, troszczyć się o niego by był dobrym miejsce do życia dla naszych dzieci? Mówić po polsku, pisać w tym języku i w nim myśleć? – Wg mnie właśnie TAK

George Bernard Shaw stwierdził, że: „Patriotyzm to przekonanie o tym, że jakiś kraj jest lepszy od innych dlatego, że ty się w nim urodziłeś.” Więc skoro to miejsce, z którego pochodzę jest najlepsze, to znaczy jest najlepsze wyłącznie dzięki mnie i kluczową jest kwestia, co ja dobrego mogę temu miejscu dać od siebie? Dla mnie patriotyzm to dbałość o rozwój nauki, kultury, ochrona przyrody. Życzliwość i dobro ludzi, które sprawiają, że chce się mieszkać właśnie tutaj. Właśnie w tym pieprzonym miejscu na Ziemi.

Czy obwieszanie domu i samochodu flagami, jedzenie schabowego wymalowanego majonezem i keczupem, noszenie na głowie biało-czerwonych loczków jest patriotyczne? – MOŻE. Może to też jest ważne, bo radość z bycia Polakiem jest ważna.

Czy patrzenie na bandę kolesi w krótkich gatkach uganiających się za piłką ma coś wspólnego z patriotyzmem? – NIE WIEM

Ale wiem, że potrzebujemy pozytywnych stron polskości. Pozytywnych bohaterów, beztroskiej radości z nut Mazurka, polskości wesołej i błahej, a nie wyłącznie drapania ran i kolejnych krwawych rocznic. Wierzę głęboko, że wojna to najgorsza rzecz na świecie i tylko najgorsi ludzie na świecie mogą za nią tęsknić. 

Czy jestem patriotką? Mówię po polsku, myślę w tym języku, płacę podatki, udzielam się społecznie, chcę być dumna z tego, jakim jestem człowiekiem, a nie z tego, że w 1410 ktoś kogoś pobił.

Dzięki Bogu nie ma wojny, przy Mazurku Dąbrowskiego pocą mi się oczy, biało-czerwony łopot ściska mi serce, choć się nim nie obwieszam. I tak, będę nucić: POLSKA! BIAŁO-CZERWONI!!!

Jako dawna fanka piłki nożnej w wydaniu narodowym, będę kibicować naszej drużynie. (Choć dziwnie mówić o drużynie narodowej, gdy część z chłopaków nie mówi i nie myśli w tym samym języku co ja:/ ) Jednak jako zagoniona matka dwójki dzieci nie mogę sobie pozwolić na zmarnowanie 90 minut na siedzenie przed telewizorem, więc pewnie będę tylko kibicować z doskoku.

 

A na ostudzenie emocji zapraszam na lody😉

lody biało-czerwone, polskie lody, lody w barwach narodowych

LODY BIAŁO-CZERWONE

Lody mleczne (takie jak tu)
Sorbet truskawkowy (taki jak tu)
wafelki

3/4 szklanki mleka owsianego
1/4 szklanki mleka koziego w proszku
1/4 szklanki mleka ryżowego w proszku
1 łyżka cukru
1 łyżka cukru z wanilią
1/4 szklanki łagodnej oliwy

pół dużego banana
szklanka truskawek
2 łyżeczki syropu truskawkowego

lody biało-czerwone, polskie lody, lody w barwach narodowych

Suche mleka, cukier i oliwę rozetrzeć z niewielką ilością płynnego mleka na gładką pastę. Po roztarciu wszystkich grudek dolewać stopniowo resztę mleka. Zamrozić lub wlać do maszyny do lodów.

Banana obrać, truskawki umyć i zamrozić. Po godzinie wrzucić owoce do blendera, podlać syropem truskawkowym i zmiksować. Wstawić do zamrażalnika na minimum pół godziny.

lody biało-czerwone, polskie lody, lody w barwach narodowych, polish national ice-creams

CHŁOPCY, wyjdźcie z grupy!!! 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s