Zabawy z bitą śmietaną ;)

Dziś w dalszym ciągu nabiałowo:)

Bita śmietana marzyła mi się i śniła. Ale jak czegoś nie wolno, to nie wolno. Jednak wystarczy chwilę pogłówkować i można wymyślić coś w zamian.

bita śmietana migdałowo-kakaowa, bita śmietana wegańska, vegan whipped cream

Znany jest powszechnie pomysł ubijania gęstego mleka kokosowego na wegańską bitą śmietanę, można też sobie kupić gotową sojową śmietankę. Jednak mój blender nie zmiksuje kokosa na idealny mus, a na kupne mleko nie mogę jakoś natrafić. Sojowa śmietana zaś mi nie smakuje, poza tym ta cena… Na odpowiedni trop naprowadziła mnie Bea. Mus czekoladowy na wodzie dobry, jednak w dalszym ciągu to nie było to, co mi się śniło.

mus czekoladowy na wodzie, water choco mousse

Chwila namysłu: śmietana to emulsja wodno-tłuszczowa, gdzie tłuszcz jest tłuszczem stałym (zawiera kwasy nasycone), a płyn to mleko. W przypadku śmietany kremówki tłuszczu musi być przynajmniej 30%. Więc wezmę i przygotuję sobie sama emulsję mleka z tłuszczem stałym. Mogłabym użyć np.: oleju kokosowego, albo palmowego, jednak jaki jest najszlachetniejszy stały tłuszcz jaki znacie (no oprócz masła)? Oczywiście – masło kakaowe!

bita śmietana migdałowo-kakaowa, bita śmietana wegańska, vegan whipped cream

Wegańska bita śmietana

30 g masła kakaowego (lub innego stałego)
70 ml mleka migdałowego

Masło wrzucić do mleka i podgrzać w kąpieli wodnej. Następnie schłodzić w zimnej kąpieli i zmiksować w blenderze. Uzyskujemy gładką śmietankę.

śmietana migdałowo-kakaowa, wegańska śmietana kremówka

Trzeba ją szybko i porządnie schłodzić (przez obłożenie lodem lub wstawienie na chwilę do zamrażarki), dodać cukier (1-2 łyżeczki, jak lubicie) i ubić na sztywno. Aaaaaaa!!!! Zakazany owoc sama sobie wyhodowałam! To nie było zakazane:D

Miazga! Omal się nie popłakałam ze szczęścia:) 

Zrobiłam też sobie bitą śmietanę z mleka koziego – jeszcze większy odlot, ale zdjęć po ciemku nie mam, a za szybko ją zlizywałam, żeby dotrwała do jasności;)

A najlepsza była Córcia, która bitej śmietany nie znała, bo nigdy przecież jej nie jadła, która stwierdziła: „To jest obrzydliwe – takie miękkie!” 😀

A teraz wątek poboczny: w ubijanie śmietany bawiłam się akurat przy okazji konkursu „Odcienie bieli” i Córcia mi poddała pomysł dołożenia do aranżacji orchidei, choć akurat ćmówki są niejadalne, no ale mamy białą, więc kolorystycznie pasowała. Książki, jak robić ładne zdjęcia kulinarne oczywiście nie wygrałam, jednak przy okazji odbyła się następująca rozmowa:

– Ale dasz mi później tego kwiatka?
(Aha, to oto Ci chodziło…) Dobrze, ale pamiętasz, że jego nie wolno jeść?
– JAK TO?! Przecież zawsze jemy storczyki!
Tak, ale te ze szpiczastymi płatkami. Tych z okrągłymi nie wolno jeść.
– To po co je trzymamy?

Mnie zatkało:D Czołem Kwiatożercy! Do jutra;)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s