Rozwiązanie zagadki, losowanie i wywiad

Przepraszam za zwłokę w rozwiązaniu konkursu, jakkolwiek weekend w pracy jest bardzo orzeźwiającym doświadczeniem i zapewnia jasność mojego ducha, to jednak ciało zmęczone, a dzieci stęsknione (ku obopólnemu pożytkowi;)), więc dlatego rozwiązanie podaję dopiero dzisiaj.

Zanim się dowiecie, co to było, zapraszam do przeczytania kolejnego wywiadu ze mną. I już mówię: jeszcze nie wiem! 🙂 Ale wiosna tuż tuż…

A tak przy okazji, to możecie jeszcze zagłosować na moje bułeczki, wcale się nie obrażę 😉

Zagadka z zielonymi muffinkami okazała się trudna. Nie był to szpinak, ani spirulina ani chlorofilina (z nią muffinki wyglądały tak). Ale niektóre z Was dobrze kombinowały z różowymi i fioletowymi składnikami.

Tajemniczym składnikiem był: HIBISKUS

Czyli ten sam składnik, który był zagadką w zeszłym roku;) No i kwiatek!

mleko hibiskusowe

Suszone płatki hibiskusa (ok 2 łyżek) zalałam mlekiem i odstawiłam na noc. Hibiskus ma to do siebie, że naciąga na zimno równie dobrze jak na ciepło, tylko potrzebuje więcej czasu. Trochę się obawiałam, czy nie skwasi mleka, ale nie, uzyskałam śliczne różowe hibiskusowe mleko. Jednak po zmieszaniu (odcedzone mleko) ze składnikami ciasta (sodą!), kolor przeszedł w niebieskosiny i nawet zastanawiałam się, czy nie wylać takiej paskudnej mikstury. Stało się tak dlatego, że antocyjany, czyli barwniki roślinne, zmieniają kolor w zależności od pH. W środowisku o kwaśnym odczynie są różowe, w zasadowym robią się niebieskie, a potem zielone. Po upieczeniu kolor przeszedł w zieleń, bo soda się rozłożyła uwalniając dwutlenek węgla, który spulchnia ciasto, a zastały jony sodowe jeszcze bardziej podnosząc pH.

Zielone muffinki - zagadkowe, green muffins

Co bardziej mnie rozczarowało, to fakt, że smak surowego ciasta stracił hibiskusową nutę i stał się zupełnie nijaki, dlatego też ostatecznie dodałam doń skórkę cytrynową. No i w końcu wyszły zielone muffinki o cytrynowym smaku, w dodatku bardzo puszyste.

Ponieważ nikt nie zgadł, losowanie przeprowadziłam pośród wszystkich osób, które zostawiły komentarz (bez dubli). Nicki i imiona napisałam na karteczkach, a Córcia z zamkniętymi oczami wyciągnęła jedną. I oto zestaw wegańskich chałupniczych mydełek wygrała:

Aniołekidiabełekwjednym

Bardzo proszę o podanie adresu do wysyłki na maila: pinkcake(ślimak)gazeta.pl

A jak kiedyś doczekam się dłuższej chwili luźnego czasu, to opiszę jak się robi dobrej jakości wegańskie mydła.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s