Deszczowa wyliczanka

Chciałbym powiedzieć, że to mój pomysł, ale nie mogę;) Deszczowy dzień dla aktywnej pięciolatki, kiedy jej braciszek ciągle śpi i nie może się nad nim znęcać, a mama poprawia egzaminy, więc chwilowo nie można jej skakać po głowie, to straszliwe cierpienie, dlatego też szuka sobie zajęć. I znalazła. I wsiąkła. I w końcu ja też się wprosiłam.

owocowa wyliczanka, deszczowe zabawy, owocowe liczydło

Owoce można nie tylko zjeść. Można też je liczyć. Ile jest zielonych, ile jest czerwonych, ile jest razem żółtych i pomarańczowych. itd? Zabawa edukacyjna starczyła aż do obiadu. Po „podwieczorku” liczba eksponatów się zmieniła, więc można było liczyć od nowa 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s