Zupa literkowa

Miałam tyle pomysłów na akcję filmową, ale kompletnie nie mam kiedy ich realizować. Nawet nie jestem pewna, czy dzisiejsze danie kwalifikuje się do rzeczonej akcji, ponieważ przepis jest inspirowany bajką telewizyjną opartą na książkach Susan Meddaugh, ale to danie jest po prostu w naszym jadłospisie, więc nie musiałam robić nic ekstra. „Marta mówi” to kolejny obok małego Clifforda i Reksia uwielbiany przez nas piesek (oprócz Łałusia;)). Marta to zwyczajny pies, lecz: „rzecz przedziwna dzieje się, gdy literkową zupę je. W drodze gdzieś do brzuszka Marty, grupa liter zagubiona, trafia do jej głowy i – Marta nawija jak szalona! Mówi wciąż, mówi wciąż…” – która z Was sobie zaczęła podśpiewywać? 😉


(obrazek z minimini.pl)

A ja polecam zupę literkową dzieciom, które uczą się literek, chociaż jedzenie może być wtedy nieco bardziej męczące niż zwykle:
– O, mam A!
– A teraz O!
– I W jak Tatuś.
– Mama, a co to jest za literka?
– A to jest S?
– Patrz, zjem teraz I.
– Chciałam zjeść 4, ale nie mogę znaleźć 4, dasz mi 4?

zupa literkowa, alphabet soup, alfabet w zupie

Marta jadła zupę pomidorową z puszki. Makaron literkowy produkowany przez polską firmę nieco się łamie, ale można go wrzucić do każdej zupy. Jest jednocześnie: zabawa, edukacja i znika cała zupa:) Młodszym dzieciom polecam kosmiczny makaron teskowy, bo ten zwierzątkowy jest gorszy i mniej smaczny.

A pamiętacie jeszcze nasze literkowanie? 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s