Ciasto pilnie potrzebne! Orzechowe ze słodkim kakao

Lubicie ten moment, kiedy kuchnia umyta, podłoga wyszorowana lśni i schnie, nałożona odżywka na włosy, maseczka na twarz i krem do depilacji gdzieś indziej. Dziecko ma kolorowanki, więc go nie ma. I wtedy dzwoni do drzwi kurier z przesyłką…

A kiedy już diabli wzięli czystą podłogę, wystraszony kurier ucieka przez żywopłoty, świeżutki szlafrok jest upaćkany smarowidłami, wtedy dzwoni telefon: „Cześć Kochaniutka! Wpadniemy do Ciebie za pół godzinki. Czy Kurczaczek może liczyć na Twoje ciasto czekoladowe?”

Tyle dobrze, że jak Koleżanka mówi, że będzie za pół godziny, to mam jeszcze przynajmniej 3 kwadranse:) Kurczaczek to oczywiście jej synek.

Ordnung był, że ma być czekoladowe, ale jak w zrobić ciasto czekoladowe, gdy w domu ani kawałka czekolady ani kakao. Było za to słodkie kakao, które pochodziło jeszcze z czasów, kiedy W był grubaśny;)

Nie bardzo wiedziałam, ile dać tego proszku i cukru, skoro ono jest tak sakramencko słodkie. Dobrze, że moje dziecię jest już wytrawnym kucharzem i wystarczy jej odmierzyć a wszystko samodzielnie pomiesza. Córcia w trakcie mieszania zapragnęła dorzucić jeszcze orzechy laskowe w całości i kilka orzechów włoskich. Dowiedziałam się o tym w czasie wylewania do formy, silikonowej, bo musiałam się odgruzować i na sypywanie bułką tartą to już w ogóle nie było czasu.

ciasto orzechowe ze słodkim kakao bez jajek, wegan nut cake, nut cake without eggs

1,5 szklanki mąki
5 kopiatych łyżeczek słodkiego kakao uzupełnione do 3/4 szklanki cukrem
szczypta soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia BIO
6 łyżek oleju
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 szklanka mleka koziego pół na pół z wodą
garść orzechów laskowych i włoskich

Wszystkie składniki trzeba zmieszać, wrzucić orzechy. Przelać do formy. Piekło się ok. 25 minut w 180°C, aż patyczek był suchy. Gorące wyrzuciłam z formy na kratkę.

ciasto orzechowe ze słodkim kakao bez jajek, wegan nut cake, nut cake without eggs

Ciasto wyszło absolutnie rewelacyjne, przyznaję bez kszty skromności własnej i rodzicielskiej. Czy upieczecie je jako muffinki, placek, tort, czy cóś innego, jest po prostu pyszne.

Zniknęło całe, jeszcze lekko ciepłe;) A nikt się nie dowiedział o małym armagedonie, który przed chwilą przeżyłam.

Odpowiedź na pytanie, dlaczego Koleżanka sama nie upiecze dziecku tak banalnego ciasta jest równie banalna: ponieważ w domu leży i pachnie, domem zajmuje się teściowa, dzieckiem niania, zarabianiem mąż, a od trzepaczki połamały by jej się paznokcie;) A dzieciaka lubię, więc to żaden problem. Podłogi mi tylko żal.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s