Tytuł 5

Nie potrafię przejść do porządku dziennego nad tym straszliwym wydarzeniem i po prostu wrócić do pokazywania przepisów. Zbyt wiele myśli tłoczy się w mojej głowie. Zbyt wiele emocji, by milczeć. Przerażenie mnie ogarnia, kiedy widzę tą narodową histerię.

Nie podoba mi się pomysł chowania prezydenta Kaczyńskiego na Wawelu. Kraków nie chciał go za życia, więc zmuszono Kraków, by go przyjął po śmierci… Bardzo źle. Jednak niezależnie czy jest to wynik intrygi, czy głupoty, to według mnie nie godzi się teraz pikietować przeciwko temu zdarzeniu. Cały świat patrzy na Polskę, patrzy ze współczuciem. Przyjadą przedstawiciele państw z całego świata, oni nie wiedzieli, jakim Kaczyński jest prezydentem i politykiem, ich nie obchodzi, co to jest Wawel. Ważne jest to, że przyjeżdżają do POLSKI, ponieważ w tragicznych okolicznościach zmarła urzędująca głowa naszego państwa. Przyjeżdżają złożyć hołd nie Kaczyńskiemu, ale Prezydentowi Rzeczpospolitej Polskiej. Pokażmy im, że jesteśmy narodem godnym, by składać pożegnalny hołd naszemu prezydentowi. Oni przyjeżdżają składać hołd Polsce, a nie politykowi.

Nie podoba mi się porównywanie katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem z mordem w Katyniu, bo to urąga powadze wydarzeń sprzed 70 lat. Nie można i nie ma nawet jak porównywać tragicznego wypadku z bezduszną zbrodnią. Jednak dzięki temu wypadkowi świat się dowiedział o przerażającym morderstwie… Nie sposób myśleć o tym bez emocji, nie można nie doceniać wyciągnietej w przepraszającym geście dłoni Rosjan.

Media pytają, czy warto było, by Polacy ponieśli tą krwawą ofiarę, aby ujawnić przed całym światem, dlaczego tak naprawdę polska delegacja leciała do Katynia? Śmiechu warte! Jedyną ofiarą jaką musieli ponieść Polacy była niemożność kupienia świeżych bułeczek w niedzielę rano. Ofiarę poniosło 96 rodzin, ale nikt ich nie pytał, czy tego chcą, czy godzą się ponieść stratę ku chwale ojczyzny. Oddalibyście życie, nie swoje, tylko waszych bliskich za kraj?

Nie wolno mylić śmierci tragicznej ze śmiercią bohaterską. Choć już głupi ludzie przechodzą dalej: od bohaterstwa do męczeństwa i mesjanizmu. Głupcy znajdują jednego bohatera, choć zginęło 96 osób. Nie dziwię się zagranicznym mediom, bo niespodziewana śmierć głowy demokratycznego państwa to sensacyjna i szokująca informacja, ale my powinniśmy pamiętać, że byli tam piloci, stewardesy, funkcjonariusze, posłowie, senatorowie, generałowie, działacze, prezesi i inni goście tego samolotu. Ludzie zwykli i ludzie ważni ze względu na pełnioną funkcję oraz ludzie, którzy swoją wartość już pokazali w historii. Lecieli by złożyć pokłon przed katyńskimi dołami lub po prostu wykonywali swoje obowiązki. I nie jest istotne, jakimi byli politykami, nie jest ważne, czy ich lubiliśmy. Poprzez pryzmat tragicznej śmierci nie należy gloryfikować ich dokonań, ani nie należy mieć wyrzutów sumienia, że się ich nie popierało. Nie lubiłam, ani nie zgadzałam się z większością z nich i nie jest mi z tego powodu wstyd. Po prostu nie godzi się ich teraz rozliczać. Zapomnijmy na chwilę o ich zawodzie. Zginęli jako ludzie, zginęli strasznie. Zginęli wszyscy.

To był straszliwy wypadek. Pozwólmy nam wszystkim ochłonąć z szoku, pozwólmy sobie na czas żałoby. Nie dokładajmy bólu ich rodzinom. Uszanujmy ich cierpienie. Wierzę, że ogromna większość społeczeństwa tak po prostu, po ludzku im współczuje.

Składam najszczersze i najgłębsze kondolencje rodzinom ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Nawet nie próbuję wyobrażać sobie przerażającego bólu jaki czujecie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s