Kuchnia Kwiatowa w Dzień Dobry TVN

13 marca w TVN pojawił się temat kuchni kwiatowej. Stanowczo za wcześnie, ale cóż poradzić? Fajnie, że w ogóle był;)

Tak, to mamroczące, piskliwe coś, to byłam ja:) Brrr, nie cierpię słuchać swojego głosu… Na stronie DDTVN jest pierwsze wejście, choć szkoda, bo w drugim już tak nie piszczę ;P

Pinkcake w Dzień Dobry TVN

Chociaż byłam tylko statystką tłukącą garki, tak naprawdę to była bardzo symaptyczna przygoda. Cały zespół DDTVN był niezmiernie sympatyczny: panie redaktorki, panowie kamerzyści w przerwach od kręcania zabawiający mnie rozmową, panowie technicy, producenci, pan dźwiękowiec o zręczności kieszonkowca, pani charakteryzatorka maltretująca mnie co chwilę nową porcją błyszczyka i wszyscy inni, których funkcji nawet się nie domyślam. W ogóle strasznie mi wszyscy umilali tą okropną czynność jaką jest gotowanie;)

Szkoda tylko, że pora była zupełnie nie kwiatowa. Mieli ogromne problemy z zaopatrzeniem studia w jadalne kwiaty, a kiedy wreszcie firma cateringowa specjalizująca się w tym dostarczyła je, to nie wiadomo było, co to za kwiaty:/ Dobrze, że sama przywiozłam lawendę i różę, bo było by ciężko.

A przygotowałam następujące kwiatowe dania:

Sałata łączka z sosem malinowym
Sałata z bratkami i pomarańczami w occie balsamicznym
Zupa wielokwiatowa
Kurczak z lawendą
Panna cotta z sosem malinowo-różanym

Dziwnym trafem jest to jedyny reportaż na stronie, do którego nie dołączono żadnego przepisu. Ale to nic, będę Wam nimi umilać życie przez następny tydzień:)

Ledwie program się skończył, cała ekipa rzuciła się na jedzenie jak wygłodniałe hieny;) Bitwa o choćby najmniejszą porcję to chyba najmilszy widok dla każdego, kto cokolwiek kiedykolwiek ugotował. Najszybciej zniknął kurczak i zupa:)

A najfajniejsza rzecz przydarzyła się na koniec, kiedy pani Bożena Dykiel goszcząca w programie spenetrowała moje garnki:) Od razu się w niej zakochałam! Jest cudowna, taka ciepła a jednocześnie rzeczowa. Tak wspaniale normalna. Absolutnie człowiek dusza i wielka dama bez kszty taniego gwiazdorstwa. Z kimś takim chciałoby się codziennie pracować, ponieważ taka osoba daje gigantycznego kopa do działania. Poza tym mam wrażenie, że gdyby pani Bożena weszła przypadkiem do Waszego domu, od razu by zaczęła zaglądać do garnków i nie przestając rozmawiać, zaczęłaby pomagać w obieraniu ziemniaków;)

Pinkcake i pani Bożena Dykiel

I tyle. Musiałam się spieszyć z powrotem do roboty.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s