Sernikobrownie razowy

Zabrałam się za pieczenie sernikobrownie. Ale po pierwsze odsłodziłam go, po drugie zapomniałam kupić mąkę i jedyna jaką miałam była to żytnia razowa. A po trzecie miałam za dużą blachę. Ale było pyszne! Tylko jak dla mnie wciąż za słodkie.

sernikobrownie razowy

200 g gorzkiej czekolady (jedna Krakowska, druga 85%)
kostka masła
3/4 szklanki brązowego cukru
pół szklanki cukru pudru (w oryginalnym przepisie były 2 szklanki)
5 jajek
większe pół szklanki mąki (żytniej razowej :))
500 g sera kremowego (nie mam doświadczenia w kupowaniu serów i był straszliwie płynny)

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, ostudzić. Masło i brązowy cukier zmiksować na gładko. Następnie dodać po kolei 3 jajka. Połączyć z czekoladą.
Uzyskany smak przeniósł mnie w krainę dzieciństwa. Niemal poczułam smak masy, którą robił mój ojciec do piszingiera
Potem dosypałam mąkę. 3/4 masy wyłożyłam do blaszki wyłożonej papierem.

W drugiej misce utrzeć ser, cukier puder, 2 jajka. Wylać masę serową na masę czekoladową. I przykryć resztą masy czekoladowej, co okazało sie nie możliwe, bo masa serowa pływała. Wobec czego rozprowadziłam w niej resztę masy czekoladowej jak pływające wyspy.

Piekłam w temperaturze 170ºC przez 50 minut. Trzeba studzić w otwartym piekarniku.

Pyszne ciasto! Niesamowicie dobre, tylko w dalszym ciągu za słodkie. Mnie by wystarczyło chyba tylko pół szkalnki cukru w czekoladzie i już jego brak w serze, ale to było tylko moje zdanie, bo wszyscy goście się zachwycali, że w sam raz.

A dzięki temu, że było zbyt płaskie, było łatwiej podzielne;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s