Najprostsza mięta z czekoladą

Przy okazji robienia miętowego deseru dla Tatusia łakomczucha, Córcia (wtedy 3,5-letnia) sama odkryła, jakie pyszne jest połączenie mięty z gorzką czekoladą.

– Mamo, co to jest?
– Krople miętowe.
– A czy dzieci mogą jeść miętowe?
– Mogą, bo są bez mu-mu. Tylko są dosyć ostre.
– A jak je posólisz kostką, to też będą ostre? (dosypywanie czegokolwiek jeszcze do niedawna było określane jako „sólenie” 😉)
– O widzisz! Pokropimy cukier. Tylko poczkaj, aż trochę wyparuje.
– A to w rondelku jest z mu-mu?
– Nie, to jest gorzka czekolada, możesz ją sobie wylizać.
– To ja sobie wysmaruję.

mięta z czekoladą, mint and choco

Takie sprytne dzieciątko 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s