Pierniczki!!!

Nie mogłam się zdecydować, jakiego przepisu użyć w tym roku. Zmagam się z „wegańskimi” pierniczkami od 4 lat i co roku klapa. Tym razem zamiast jajka użyłam po prostu oliwy. Ponieważ w kwestii idei pierniczków jestem bardzo konserwatywna, za bazę użyłam przepisu, w którym było najwięcej miodu, a i tak pozmieniałam niemal wszystko;) Bo pierniczki to muszą być ciastka na miodzie. Nie na syropie, nie na melasie, tylko na miodzie. I już. Im mniej miodu, tym bardziej powstają ciasta pierniczkopodobne – a nie pierniczki. A zatem: TADAAAM!

trocheinnacukiernia.home.blog, pierniczki wegańskie, vegan gingerbreads, pierniczki świąteczne bez jajek

UDAŁO SIĘ!  Bezjajeczne, niealergizujące mojego dziecięcia pierniczki. Są przepyszne!!! Twarde ale nie kamienne i przypuszczam, że do Świąt zmiękną.

ok. 500 g mąki
ok. 400 g miodu
80 g cukru
100 g sklarowanego masła lub margaryny
2 łyżki oliwy
1 łyżeczka proszku do pieczenia BIO
1/2 łyżeczki sody
1/2 łyżeczki przyprawy do piernika
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki imbiru
kilka zmiażdżonych goździków

Miód podgrzać i wymieszać z cukrem, oliwą, masłem i przyprawami. Miód miałam skrystalizowany, ciemny, prawdziwy!!! Natomiast cukier dałam biały trzcinowy ale polecam raczej użycie cukru pudru.
Do gorącego miodu dodać połowę mąki i zamieszać. Po lekkim ostudzeniu dodać spulchniacze i wyrabiać dalej z resztą mąki. Odstawić ciasto przykryte ściereczką lub pergaminem w chłodne miejsce na dowolny okres czasu (u mnie było 5 dni, ale ponoć tradycyjnie w Toruniu panna przy zamążpójsciu w wianie dostawała ciasto zarobione przy jej urodzeniu:))

trocheinnacukiernia.home.blog, pierniczki wegańskie, vegan gingerbreads, pierniczki świąteczne bez jajek

Chwilę wyrobić, wałkować podsypując mąką, wycinać i piec na papierze do pieczenia kilka minut w temperaturze 180ºC. Wycina się rewelacyjnie i małe rącie nie wpadają we frustrację 😛

W sumie wyszło mi chyba 8 blach pierniczków w tym 1 blacha witrażyków. Większą część pierniczków zostawiłam w takim stanie, część polukrowałam, a część pozłociłam, starczyło też na domek i ulepienie aniołków.

W łosiu zakochałam się od pierwszego wejrzenia i nie zawiódł mnie:)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s