Literkowanie

Miałam nie brać udziału w akcji Małe Brzuszki Łakomczuszki, nie z przekory, tylko po prostu Małe Rączki są zawsze ze mną w kuchni i ciągle coś wrzucają do Małego Brzusia Łakomczusia. Czynią przy tym mnóstwo zamieszania i szkód, a czasem nawet odrobinkę pożytecznej roboty:) Więc w zasadzie mogłabym zamieścić w akcji każdy mój wpis pojawiający się w czasie trwania akcji, a chyba nie o to chodzi…

Córcia doskonale potrafi mieszać ciasto i jak słowo daję: każde prezentowane przeze mnie ciasto było mieszane przez 3-letnią kucharę przy pomocy trzepaczki rózgowej. Wiadomo, że dziecię nie uzyska idealnie gładkiej konsystencji, ale na klasyczne muffinki byłoby w sam raz;P Potem wystarczy lekko poprawić, co oczywiście trzeba robić pod pozorem sprawdzenia konsystencji, żeby przypadkiem nie urazić 3-letniej dumy, bo przecież po niej nie trzeba poprawiać! 😀

Razem obieramy jarzyny do rosołu, przy czym Córcia obiera marchewkę (końcówki musze poprawiać), a podjada surową pietruszkę, selera a nawet kapustę włoską:) Razem kroimy sałatki, taką kratką kostkującą (połowa składników znika przed zmieszaniem, ponieważ po zmieszaniu już przestaje być dla Córci atrakcyjna), smarujemy kanapki itd.

Kiedy robimy kotlety lub smażymy rybę w panierce, Mała z wielką zawziętością miesza swoje sztuczne jajko i zazwyczaj nie ma czego poprawiać:) Przy tym też usypuje zamki z bułki tartej i rysuje w niej ślimaczki.

Razem lepimy miśki i kwiatki z masy cukrowej bądź marcepana. Choć przyznaję, że marcepan wydzielam jej do maltretowania w bardzo małych porcjach. Za to masę solną lub cukrową paprać pozwalam do woli:)

Ale dziś prezentuję coś typowo dla dzieci. Dlaczego? Bo pożytki z zabawy są o wiele większe niż z samego produktu. Krótko mówiąc babranina nieziemska, dziubdzianie przeraźliwe a ciasteczek wychodzi tyle, co kot napłakał! Polecam użycie raczej większych foremek niż nasze. Chociaż małych ciasteczek można więcej zjeść 😀

kruche literki, ciasteczka literki, wycinanie literek z ciasta

Dzięki literkowaniu, do zestawu znanych literek: A, B, O, I, M, dołączyły: K, T, U, S 🙂 Bo literkę trzeba najpierw wypatrzeć (lub wybrać na ślepo i zapytać mamę: a co to?), wyciąć, a po upieczeniu można je znowu wybierać, układać i zjadać. Np: literkę Tatusia: T jak Tatuś, literkę Mamy: M jak Mama, literkę Córci: K jak Córcia itd :))

kruche literki, cynamonowe literki, waniliowe literki, ciasteczka literki, wycinanie literek z ciasta

Przepis na moje ciasto:

pół kostki margaryny
1,5 szklanki mąki + na podsypkę
2 łyżki cukru pudru
łyżka mleka koziego
łyżka oliwy

Ciasto zagniotłam i podzieliłam na pół. Do połowy dodałam wanilię, a do drugiej kopiatą łyżeczkę cynamonu. Piekłam w 190 stopniach dosłownie kilka minut.

Literki można wycinać z różnych materiałów, więc przypominam jeszcze wycinanie literek z plasterków brzoskwiń na torcik dla babci 🙂

brzoskwiniowe literki, literki wycinane z owoców

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s