Syrop z kwiatów czarnego bzu

Z jeszcze troszeczkę „ospałą” Córcią wybrałyśmy się do lasu. Gorączki nie miała, do ludzi jeszcze nie można sie było pokazać, a trudno dziecko więzić w domu, kiedy ładna pogoda. Myślałam, że może znajdę chociaż 10 kwiatów dzikiego bzu na jeden słoiczek syropu. Okazało się, że z palcem w nosie mogłam nazbierać 400 kwiatostanów. Mnóstwo! Wszędzie! W końcu nie wiem, ile ich było, ale na pewno powyżej 50, z tym że drobnych. Wybierałam tylko takie bez pajęczyn, muszek i paprochów, żeby później już nie płukać kwiatów. Co prawda i tak duża część pyłku wylądowała na naszych głowach, rękach i w torbie, jednak przy wkładaniu do słojów dalej prószył intensywnie.

syrop z kwiatów dzikiego bzu i przecier z płatków róży, elderberry flower syrup and mashed rose petals

50 drobnych kwiatostanów dzikiego bzu
1 l wody
1 cytryna (wyszorowana i wyparzona)
1 kg cukru

Wodę zagotować i rozpuścić w niej cukier. Słodkim wrzątkiem zalać kwiaty przełożone plastrami cytryny i odstawić na minimum 2 dni. Po tym czasie przelać przez sito do słoików.

Na zdjęciu sok z bzu i przecier z płatków róży🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s